Real time web analytics, Heat map tracking
A+ A A-

Samsung Eco Bubble – mistrz prania

Słysząc o praniu bąbelkami powietrza miewałem odczucia raczej niepewne – jak to bąbelkami powietrza wypiorę brudne pranie ? Tak było bo momentu, kiedy w moje ręce (łazienkę) wpadła na test pralka Samsung Eco Bubble …

Po wstawieniu pralki do łazienki zrobiło się w niej trochę ciaśniej – wszak Samsung to pełnowymiarowa (60 x 60 x 80 cm) pralka. Ale co tam, ciekawe jak pierze … ? Pierwsza porcja prania zapakowana, sporo się tego zmieściło w bębnie najmniejszego (8 kg) modelu. Ponieważ we wcześniejszych informacjach o pralkach „z bąbelkami” wyczytałem, że oszczędza się także na proszku – więc wsypałem małą miarkę. Ustawiłem program Eco Bubble i 1400 obrotów Pralka Samsung Eco Bubblewirowania i „start”. He, he – pomyślałem sobie - jak się rozbuja do tych 1400 obrotów, to pewnie będzie chciała wyjść na korytarz z łazienki ta pralka (w każdym razie moja „codzienna” pralka przy 1000 sprawia wrażenie jakby ktoś odpalił wiertarkę udarową …).

Chciałem tylko ujrzeć te „bąbelki” więc przez pierwsze kilka minut zaglądałem do łazienki. Przy którejś z prób zobaczyłem i tyle, wziąłem się do innych zajęć i czekałem na, nieodzowny, odgłos „wiertarki” przy wirowaniu. I tu przyszło pierwsze pozytywne zdziwienie, przez całe pranie w łazience panował jedynie lekki szum. Nawet nie zauważyłem kiedy – pranie się skończyło. Po wyjęciu rzeczy, okazały się po pierwsze prawie suche (1400 obrotów) i elegancko wyprane. OK – powiedziałem sobie – to była próbka a rzeczy nie były zbyt brudne, trzeba zadać temu Samsungowi poważniejsze zadanie. Niech będzie kurtka – użytkowana codziennie bez patrzenia na warunki pogodowe i miejsca, w które chodzę. Prana … dawno. No i, skoro jest taka i Eco i Bubble, to oczywiście mało detergentu. „Wyjścia” pralki z łazienki już się nie obawiałem – wiedziałem, że jest dobrze wywarzona i cichutka. Po zakończeniu prania kurtka pokazała swój prawdziwy, dawno nie widziany kolor. Byłem mile zaskoczony. A potem zaczął się ciężki czas dla Samsungowej pralki. Trzy tygodnie pobytu w naszej łazience zaowocowały całkiem sporą liczbą dopranych rzeczy, nie wspominając o bieżących rzeczach, których liczba, przy dzieciach w domu, nie była mała a ich stopień zabrudzenia (chłopcy) całkiem, całkiem wysoki.

Podsumowując. Pranie z wykorzystanie „bąbelków” okazało się niezwykle skuteczne. Kilka rzeczy, których nie mogliśmy doprać, odzyskało swój dawny wygląd. Niewątpliwe udało się przez te 3 tygodnie zaoszczędzić na proszku. No i jeszcze jedna kwestia, temperatura każdego z prań, nie przekraczała 40 stopni.

Kiedy na swoje miejsce wróciła nasza pralka i puściliśmy pranie, Żona stwierdziła: Co prawda jest trochę więcej miejsca w łazience, ale szkoda, że musieliśmy oddać tego Samsunga …

Więcej w tej kategorii: Test odkurzacza Samsung SC 5481 »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.