Real time web analytics, Heat map tracking
A+ A A-

Test odkurzacza Bosch Free’e ProPower

Długi przewód zasilający, płynnie regulowana siła ssania oraz duży worek na śmieci – to niewątpliwe atuty dobrego odkurzacza workowego. Kolejnym odkurzaczem, który przeszedł test w naszej redakcji był Bosch Free’e ProPower.

Po otwarciu pudła pokazał się całkiem sporej wielkości odkurzacz. W oko w pierwszej kolejności rzuciło się sporej wielkości pokrętło do regulowania mocy ssania, na którym producent naniósł piktogramy ułatwiające dobór siły ssącej do odkurzanej powierzchni. Najpierw pomyślałem sobie, no ale po co te rysuneczki? Dopiero później przekonałem się, że może to być pomocne w codziennym odkurzaniu.

Odkurzacz Bosch Free'e ProPowerDruga rzecz, która rzuca się w oczy, to „odbojnik”, czyli gumowy pasek dookoła obudowy odkurzacza. Rzecz niewątpliwe przydatna, bo pozwalająca na ochronę obudowy przez zarysowaniami i obiciami podczas przeciągania odkurzacza przez pomieszczenia w trakcie pracy. Obudowa wykonana jest bardzo dokładnie. Wszystkie elementy dobrze spasowane i wykonane z dobrej jakości plastiku. Co ważne, całość zaprojektowana tak, że można bez problemu przenosić odkurzacz w pozycji pionowej, a nie tylko ciągać go za rurę ssącą.

Standardowo odkurzacz wyposażony jest w jednorazowy worek na śmieci o pojemności 4,5 l. Ale trzeba przyznać, że wykonany bardzo porządnie z wielowarstwowego materiału. Dodatkowym atutem jest to, że po wyjęciu pełnego worka z odkurzacza można szczelnie zamknąć go, dzięki czemu żaden paproch nie ma szans wypaść z niego. Pojemność worka spokojnie wystarcza na miesiąc intensywnego sprzątania. Zresztą worki Boscha, miałem okazję użytkować wcześniej w innym modelu odkurzacza tego producenta. I przekonałem się wtedy, że nie warto kupować „zamienników”, bo można mieć problem z czyszczeniem wnętrza w przypadku pęknięcia – a to mi się niestety zdarzyło …

Odkurzacz Bosch Free'e ProPowerKolejną rzeczą, która mnie mile zaskoczyła w Boschu ProPower to możliwości jego możliwości „jezdne”. Po pierwsze odkurzacz wyposażony jest w cztery obrotowe kółka, a nie jak w wielu modelach 2 duże i jedno małe obrotowe. Dzięki rozwiązaniu zastosowanym w Boschu, nie ma specjalnych problemów z „ciąganiem” go za sobą podczas sprzątania. I tutaj dodatkowo przydatny okazał się „odbojnik”, który zabezpieczał obudowę przed zadrapaniami. Dodatkowym ułatwieniem operowania podczas pracy jest obrotowa główka łącząca rurę ssącą z obudową. Właściwości „jezdne” Boscha w połączeniu z długim (15 metrów) przewodem zasilającym sprawiają, że odkurzanie stosunkowo niewielkich powierzchni mieszkalnych nie wymaga szukania dobrze dostępnego kontaktu w każdym pomieszczeniu.

Odkurzacza wyposażony jest w kilka technologii, które zapewniają nie tylko lepszą jakość odkurzania, ale także otoczenie odkurzającego i jego mieszkania. Mam tu na myśli technologie filtrowania powietrza podczas sprzątania. Po pierwsze zamknięcie obudowy i przestrzeni na worek jest bardzo szczelne i żaden pyłek nie jest w stanie wydostać się na zewnątrz. Po drugie Bosch Free’e ProPower wyposażony jest w filtr w technologii HEPA, który zatrzymuje najmniejsze nawet zanieczyszczenia, w tym także drobnoustroje (np. roztocza). I rzeczywiście musze przyznać, że po zakończeniu odkurzania praktycznie nie było czuć, że w mieszkaniu pracował odkurzacz.

Podsumowując. Bosch Free’e ProPower jest odkurzaczem, który świetnie powinien spisać się w każdym pomieszczeniu mieszkalnym. Duży worek na spokojnie może wystarczyć nawet na dwa miesiące sprzątania (oczywiście ten czas jest zależny od „ilości śmiecących” oraz częstotliwości odkurzania …). Warto również wspomnieć, że przy dość dużej mocy elektrycznej (2500 W) poziom hałasu generowanego przez silnik jest stosunkowo niski. Spokojnie można było odkurzać w czasie południowej drzemki 2 letniego szkraba. Jakość wykonania całości sprawia, że inwestycja w ten odkurzacz opłaci się spokojem na dłuższy okres czasu. Co, jeśli chodzi o markę Bosch, potwierdza fakt, że mój odkurzacz Boscha był użytkowany przez ponad 6 lat (gdzie po drodze były co najmniej 3 remonty …).

Długi przewód zasilający
Wygodna regulacja siły ssania
4 obrotowe kółka

Konieczność dłuższego przytrzymania włącznika zasilania
Brak worka wielokrotnego użycia

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.