Real time web analytics, Heat map tracking
A+ A A-

Podręczny athleta – test odkurzacza Bosch Athlet

Podręczny odkurzacz Bosch Athlet Podręczny odkurzacz Bosch Athlet materiały prasowe

Poręczny, zwinny, stabilny, jednak nie dość wytrwały – to pierwsze skojarzenia testowanego w naszej redakcji nowego przenośnego odkurzacza Bosch’a.

 

OdkuOdkurzacz Bosch Athletrzanie, czynność częsta i jakże prozaiczna, nie sposób jej pominąć, nie sposób o niej zapomnieć. Bo jeśli tak się stanie, panoszące się wszędzie kępki kurzu nam o tym przypomną. Jest to też i czynność, w której nam pomagają wymyślone przez człowieka urządzenia – odkurzacze, nawet automatyczne. Większość to urządzenia, które trzeba ciągać za sobą. Są też i takie, które prowadzamy przed sobą – takie podręczne. Właśnie z taką maszyną mamy do czynienia w przypadku testowanego odkurzacza BBH51830, czyli Bosch Athlet.

Miałem okazję kilka razy widzieć i trzymać w ręku takie odkurzacza wzorowane na tradycyjnej miotle, i muszę powiedzieć, że nierzadko ową miotłę przypominały. Były jakieś takie, można rzec sztywne … Przede wszystkim musiały mieć podstawkę. I przyznam szczerze, że rozpakowując Athleta, również jakiegoś stojaka szukałem – nie było. Po rozpakowaniu i złożeniu go, zrozumiałem dlaczego. Odkurzacz stał sam, nie wymagała żadnego podparcia. Niskie umieszczenie, dość ciężkiego, silnika oraz konstrukcja zawiasu łączącego odkurzacz ze stopą sprawiają, że stoi on samodzielnie i dość stabilnie. Ale nie ma nic za darmo, odkurzacz stoi samodzielnie, ale jest dość ciężki. Nie ważyłem go, ale „tak na rękę” ważył ok 4-5 kg, co jak na urządzenie podręczne dość sporo. Choć trzeba przyznać – w ogóle tej wagi nie odczuwało się podczas odkurzania Athlet’ą.

Bosch AthletA właśnie możliwości „odkurzalnicze” to największy atut tego urządzenia. Głowica odkurzająca Bosch’a została tak zaprojektowana, że można go tak przekręcić, że rączka leży na podłodze. Dzięki temu wjechanie pod łóżko, stół czy szafkę nie stanowi większego problemu. Oczywiście pod szafkę która ma nóżki w okolicach 10 cm nie wjedziemy zbyt głęboko, aż tak płaski Bosch Athlet nie jest. Tym nie mniej, wjechanie w każdy róg  nie sprawia większych trudności. Odkurzacz standardowo jest wyposażony w turbo szczotkę, czyli taką, w której, na skutek ciągu powietrza, obraca się dodatkowy wałek z małymi szczoteczkami. Gadżet ten znacząco podnosi jakość odkurzania. Rozwiązanie to szczególnie przydatne jest przy czyszczeniu dywanów, do których śmieci i kurz lubią się mocno przyczepić. Tak więc wirująca turbo szczotka w połączeniu z naprawdę niezłą, jak na odkurzacz bateryjny, siłą ssania daje dobry zestaw do szybkiego czyszczenia „powierzchni płaskich”.

Podsumowując. Bosch Athlet to niewątpliwie ciekawe urządzenie pozwalające na szybkie i dokładne posprzątanie mieszkania czy domu – zakładając, że zajmie to nie więcej niż 30 minut, gdyż na tyle wystarczają w pełni naładowane akumulatory. Bezworkowy pojemnik na śmieci, nie jest zbyt wielki, także przy większej powierzchni/rzadkim odkurzaniem, trzeba będzie opróżnić go po każdy sprzątaniu. „Składalność” urządzenia pozwala dotrzeć praktycznie do każdego zakątka i stosunkowo łatwo wjechać pod szafkę czy łóżko. Nie wymaga stojaka, a więc można postawić go za drzwiami, czy szafą – byle blisko gniazdka z prądem, żeby się naładował przed kolejnym sprzątaniem.

+ plus
Brak stojaka
Duża siła ssania
Zwarta obudowa
Łatwość operowania

- minus
Akumulator tylko na 30 minut

       

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.